2019

Boho dream.

Nie ukrywam, że było mi ciężko zacząć dzisiejszy wpis. Może za długa przerwa i brak weny twórczej- nie wiem… Chcę zmienić nieco, a może i więcej rodzaj treści jakie Wam tu udostępniam. Więcej porad, ciekawostek, relacji czy też samych recenzji.

Przechodząc do sedna. Na pewno pamiętacie jak jeszcze niedawno białe buty były okrzyknięte kiczem, ”faszyn from Raszyn”, tandetą? Kobiety broniły się przed nimi jak tylko mogły- nie mam na myśli wszystkich. Później zawężono nieco horyzonty i mówiono już tylko o botkach i kozakach. Tak tak, ja tylko czekałam, aż przyjdzie w końcu ten dzień/rok gdzie wszystkie ruchy w modzie będą dozwolone, a kicze będą jakże to modne i nagle większość zapomni, że kiedyś śmiała się z narzuconych współczesnych trendów.

Kowbojki wróciły do łask w tym roku z mocnym impetem. Moje pierwsze tego rodzaju buty kupiłam sobie pod namową mamy w czasach gimnazjalnych na portalu aukcyjnym, ciesząc się, że wygrałam je za 20 parę złotych. Nie wiem co ja miałam wtedy w głowie, ale były to klapki z mocnym szpicem w dziwnym odcieniu różo-beżu, typowe, prawdziwe kowboje-brakowało im tylko ostróg. Skończyło się to tak, że finalnie je jej oddałam. Cóż…nie byłam jeszcze gotowa na takie wyzwanie 🙂

Ale! Ogólnie rzecz biorąc kowbojki mają teraz mnóstwo odsłon. Od szerokiej gamy kolorystycznej do multum przeróżnych fasonów. Można je świetnie komponować w różnych stylizacjach i przede wszystkim je przełamywać. Jest to rasowy but, który każda z nas powinna mieć w swoje kolekcji tak jak ramoneskę, czy jeansową katanę- oczywiście nie każdej muszą się one podobać, ale zawsze warto zrobić pierwsze podejście. Do odważnych świat należy.

TOTAL LOOK:
Straw HAT- ASOS
Lace DRESS- TSARINNI
Cowboy SHOES- Renee
Straw BAG- LUXES

____________________________________________________________________

Fot. KAROL TECH


Jeden Komentarz

Dodaj komentarz

%d bloggers like this: