2018

Gold Autumn.

Piękny, dosłownie ujmując letni październik rozpieścił nas i jednocześnie dał niesamowity znak zapytania na nasz ubiór. W większości rześkie poranki, później niezmiernie ciepła dalsza część dnia finalnie zakończona chłodnymi wieczorami. Tak…nie raz pojawiła się cebulka, nie raz człowiek porządnie się zgrzał ze względu na nieufność do tego typu pogody, ale…za to przez ciągłą niewiadomą zostałam zmuszona po raz kolejny do kombinacji. Powtarzam to nie raz, że takiej jesieni w swoim życiu nie pamiętam. Coś pięknego. Aż człowiek inaczej funkcjonuje i tak mocno ”boli” jak musi ”siedzieć” w czterech ścianach nie mogąc korzystać z tego co nas tak napawa za oknem.

Cały look jest propozycją na dzień, rano można zmarznąć w sandałach, lub dobrać inny but ewentualnie alternatywnie jak ktoś lubi skomponować je ze skarpetkami, które w jakiś sposób dopełnią całą stylizację. Ja nie jestem tego typu łączeniom fanką. Znam swoje granice, potrafię się przełamać do wyjątkowo innych zestawień, ale są jeszcze takie których na dzień dzisiejszy nie zdzierżę 🙂  ale cóż…”MODA JEST PO TO ŻEBY SIĘ NIĄ BAWIĆ’‘ – będę to powtarzać tyle ile będzie trzeba, to jest prawda, ale czasami są takie rzeczy, które wymagają czasu i cierpliwości.

TOTAL LOOK:
Denim JACKET- VINTAGE
BAG- VINTAGE
Maxi JUMSUIT- ITALY BOUTIQUE
Leather SANDALS- ZARA

____________________________________________________________________

Fot. KAROL TECH

Dodaj komentarz

%d bloggers like this: